Theo przetarł ręką
tanie rozmowy |najtańsze kredyty mieszkaniowe |Panele podłogowe
„Theo przetarł ręką oczy.
— Nie mogę sobie wyobrazić, że kiedykolwiek potrafiłbym kierować tak niesforną bandą.
Następnego wieczoru, wróciwszy do domu, Theo zastał pokój pełen rozgorączkowanych, głośno rozprawiających malarzy. Powietrze było aż sine od kłębów kiepskiego tytoniu, wibrowały w nim podniecone głosy. Vincent siedział na kruchym stoliku w środku pokoju i przewodniczył obradom.
— Nie, nie! — wołał — nie będziemy brali pieniędzy! Żadnych pieniędzy, przez cały rok będziemy bez pieniędzy! Theo będzie sprzedawał nasze obrazy, a my dostaniemy za to mieszkanie, żywność i materiały malarskie.
— A co będzie z tymi, których prace nie zostaną sprzedane — informował się Seurat. — Jak długo będziemy ich wspierali
—Dopóki zechcą u nas pozostać i pracować.
— Pięknie — drwił Gauguin — wkrótce dyletanci całej Europy zapukają do naszych drzwi.
— Oto Monsieur Van Gogh — krzyknął ojciec Tanguy, ujrzawszy opartego o framugę drzwi Thea. — Trzykrotne hura dla naszego kierownika!
Wszyscy entuzjazmowali się i gorączkowali nowym planem. Rousseau pragnął wiedzieć, czy może udzielać lekcji gry w nowej kolonii. Anąuetin oznajmił, że zalega z trzymiesięcznym czynszem, należałoby przeto jak najprędzej wyszukać ów dom na wsi. Cezanne upierał się, że jeśli ktoś ma pieniądze, może je wydawać na własne potrzeby. Vincent krzyczał“(8)
TotoMix |Repliki zegarków |Sms do znajomych
„Theo przetarł ręką oczy.
— Nie mogę sobie wyobrazić, że kiedykolwiek potrafiłbym kierować tak niesforną bandą.
Następnego wieczoru, wróciwszy do domu, Theo zastał pokój pełen rozgorączkowanych, głośno rozprawiających malarzy. Powietrze było aż sine od kłębów kiepskiego tytoniu, wibrowały w nim podniecone głosy. Vincent siedział na kruchym stoliku w środku pokoju i przewodniczył obradom.
— Nie, nie! — wołał — nie będziemy brali pieniędzy! Żadnych pieniędzy, przez cały rok będziemy bez pieniędzy! Theo będzie sprzedawał nasze obrazy, a my dostaniemy za to mieszkanie, żywność i materiały malarskie.
— A co będzie z tymi, których prace nie zostaną sprzedane — informował się Seurat. — Jak długo będziemy ich wspierali
—Dopóki zechcą u nas pozostać i pracować.
— Pięknie — drwił Gauguin — wkrótce dyletanci całej Europy zapukają do naszych drzwi.
— Oto Monsieur Van Gogh — krzyknął ojciec Tanguy, ujrzawszy opartego o framugę drzwi Thea. — Trzykrotne hura dla naszego kierownika!
Wszyscy entuzjazmowali się i gorączkowali nowym planem. Rousseau pragnął wiedzieć, czy może udzielać lekcji gry w nowej kolonii. Anąuetin oznajmił, że zalega z trzymiesięcznym czynszem, należałoby przeto jak najprędzej wyszukać ów dom na wsi. Cezanne upierał się, że jeśli ktoś ma pieniądze, może je wydawać na własne potrzeby. Vincent krzyczał“(8)
<<<< - Ja wcale nie mam ojca Nigdy
| Niedziela spacer wzdłuż >>>>
TotoMix |Repliki zegarków |Sms do znajomych